Aż 2,38 promila alkoholu w organizmie miał kierowca, który w Wałbrzychu nie zatrzymał się do kontroli drogowej, próbując uciec przed policjantami. Mężczyzna, lat 36, spędził noc w policyjnej celi, a po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty. Jego pojazd został zabezpieczony na policyjnym parkingu na decyzję sądu.
10 września, po godzinie 10:00, funkcjonariusze z Komisariatu Policji I w Wałbrzychu dostrzegli samochód, którego sposób jazdy wzbudził ich podejrzenia o prowadzenie pod wpływem alkoholu. Policjanci postanowili zatrzymać pojazd, jednak kierowca zignorował polecenia i podjął próbę ucieczki, zostając ostatecznie zatrzymanym po kilkuset metrach na ulicy Wyszyńskiego.
Po zatrzymaniu okazało się, że 36-latek był nietrzeźwy. W efekcie stracił prawo jazdy, a jego auto zostało odholowane. O przyszłości pojazdu zadecyduje sąd. Po wytrzeźwieniu kierowca trafił do Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu, gdzie postawiono mu zarzuty.
Osoba ta będzie musiała odpowiedzieć za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, co wiąże się z karą do 3 lat pozbawienia wolności, wysoką grzywną, zakazem prowadzenia pojazdów oraz konfiskatą auta. Dodatkowo, odpowie za niezatrzymanie się do kontroli, co stanowi przestępstwo zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności.
Policja przypomina, aby nigdy nie wsiadać za kierownicę pod wpływem alkoholu. Każdy, kto zauważy osobę nietrzeźwą, powinien zareagować i powiadomić odpowiednie służby, aby zapobiec potencjalnym tragediom na drodze.

