Pies błąkał się na DK-15 w okolicach Milicza – zakończenie z happy endem
Policjanci z Milicza otrzymali zgłoszenie dotyczące psa, który poruszał się po ruchliwej drodze krajowej DK-15. Każda kolizja z oszołomionym zwierzęciem mogła zakończyć się tragicznie. Dzięki odpowiedniej postawie funkcjonariuszy udało się zdobyć zaufanie przerażonego psa, który chwilę później siedział już w bezpiecznym radiowozie. W końcu trafił pod opiekę pracowników Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Ta interwencja dowodzi, że praca policji to nie tylko zapewnianie bezpieczeństwa na drogach, ale również troska o los bezbronnych zwierząt.
W środę, 15 kwietnia, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Miliczu otrzymał zgłoszenie o psie biegającym po jednym z pasów ruchu Drogi Krajowej nr 15 w kierunku Wrocławia. Zachowanie psa stwarzało poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu, a jakakolwiek kolizja mogła zakończyć się tragicznie.
W związku z tym na miejsce wysłano patrol ruchu drogowego. Policjanci, którzy dotarli na miejsce, wykazali się profesjonalizmem oraz empatią. Dzięki ich podejściu udało się zdobyć zaufanie wystraszonego psa. Po chwili czworonóg, przekonany o dobrych zamiarach funkcjonariuszy, pozwolił się pogłaskać i grzecznie wsiadł do radiowozu.
Piesek został bezpiecznie przewieziony do oddalonego o kilka kilometrów schroniska TOZ, gdzie zapewniono mu odpowiednią opiekę weterynaryjną oraz schronienie.
Na szczęście cała sytuacja zakończyła się pomyślnie – pies nie odniósł żadnych obrażeń. Interwencja pokazuje, że policja nie tylko dba o bezpieczeństwo na drogach, ale także wykazuje wrażliwość na los zwierząt.
Miliccy policjanci pragną podziękować kierowcom, którzy zgłosili sytuację i wykazali się empatią wobec błąkającego się psa.

