Mężczyzna z siekierą w pracy, groził szefowi pozbawieniem życia
Po tym, jak dowiedział się, że pieniądze otrzyma po wykonaniu zlecenia, 44-latek wpadł w szał. Wysłał SMS z groźbą śmierci do swojego szefa, a chwilę później przybył do firmy z siekierą. Uszkodził zaparkowany samochód i zaatakował kolegę oraz szefa. Został zatrzymany przez policję w Lubinie. Mężczyźnie grozi do 20 lat więzienia, a sąd postanowił o jego aresztowaniu na dwa miesiące.
Incydent miał miejsce w ubiegłym tygodniu, gdy dyżurny lubińskiej komendy otrzymał zgłoszenie o pracowniku z siekierą na terenie zakładu. Przedtem mężczyzna wysłał wiadomość SMS z groźbą wobec swojego szefa i innych pracowników.
Policjanci szybko dotarli na miejsce, gdzie namierzyli i obezwładnili napastnika. Zabezpieczyli również siekierę, którą schował na dachu budynku gospodarczego.
Jak ustalili funkcjonariusze, przed przybyciem do firmy mężczyzna żądał natychmiastowej wypłaty. Gdy usłyszał, że pieniądze otrzyma później, w emocjach napisał SMS z groźbą, że „pozabija ich wszystkich”.
Po kilkunastu minutach przybył do zakładu z siekierą. Swoją złość wyładował na zaparkowanym samochodzie, a następnie zaatakował kolegę z pracy. Tylko dzięki unikom pokrzywdzonego nie doszło do tragedii.
44-letni legniczanin był nietrzeźwy – badanie alkomatem wykazało 1,2 promila alkoholu. Po wytrzeźwieniu przesłuchano go, a następnie trafił do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. Odpowie za groźby karalne, uszkodzenie mienia i usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Może mu grozić kara do 20 lat więzienia.
Sąd, na podstawie zgromadzonych dowodów, zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na okres dwóch miesięcy.

