24-letni mężczyzna został zatrzymany przez policję w Miliczu pod zarzutem kradzieży gotówki z kasy sklepowej. Policjanci odzyskali część skradzionych pieniędzy, podczas gdy reszta banknotów została przez sprawcę podarta. Mężczyzna był również poszukiwany przez sąd i spędzi najbliższe miesiące w areszcie.
W czwartek, 18 czerwca, przed godziną 23:00, miliccy funkcjonariusze zostali wezwani do sklepu spożywczego, gdzie miało miejsce przestępstwo. Okazało się, że młody mężczyzna wykorzystał moment, gdy pracownica otworzyła szufladę kasy fiskalnej, złapał garść banknotów i uciekł. Łącznie zabrał ponad tysiąc złotych.
Na podstawie nagrania z monitoringu policja szybko zidentyfikowała sprawcę, mieszkańca pobliskiej wsi. Po kilkunastu minutach patrolując ulice, funkcjonariusze zauważyli 24-latka, który próbował się ukryć, leżąc pod zaparkowanym busem. Mężczyzna został jednak zatrzymany.
W trakcie zatrzymania miał przy sobie kilkadziesiąt podartych banknotów o nominale 10 złotych oraz kilka nietkniętych. Po sprawdzeniu jego danych okazało się, że był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Miliczu, celem doprowadzenia do aresztu.
Następnego dnia usłyszał zarzut kradzieży pieniędzy w kwocie ponad tysiąca złotych. Po przesłuchaniu został przewieziony do Aresztu Śledczego we Wrocławiu, gdzie będzie odbywał karę pozbawienia wolności związku z inną sprawą.

