Oszuści internetowi stale opracowują nowe metody wyłudzania pieniędzy i danych. Używają stron internetowych, które wyglądają jak te prawdziwe, wykorzystując pośpiech użytkowników. Przykład stanowi 46-letnia kobieta z powiatu wałbrzyskiego, która straciła prawie 1400 złotych na fałszywej stronie.
Kobieta chciała uzyskać wizę do Wielkiej Brytanii i, korzystając z wyszukiwarki, trafiła na jedną z pierwszych stron wyników. Nie zweryfikowała poprawności adresu internetowego i nie upewniła się, że korzysta z oficjalnej witryny.
Na fałszywej stronie wypełniła konieczne dane i dokonała płatności. Kwota 1400 złotych, która została pobrana z jej konta, znacznie przewyższała opłatę za wizę. Kobieta początkowo myślała, że wszystko przebiegło prawidłowo, dopóki nie zorientowała się, że nie otrzymała dokumentu po kilku dniach.
W dniu 26 sierpnia zgłosiła sprawę na policję, gdzie funkcjonariusze z Komisariatu Policji I w Wałbrzychu rozpoczęli dochodzenie w tej sprawie.
Policjanci apelują o dużą ostrożność podczas korzystania z Internetu. Podkreślają, że nie należy ufać stronom, które znajdują się na czołowych miejscach w wynikach wyszukiwania, ponieważ ich pozycja nie zawsze oznacza, że są to oficjalne strony urzędów. Wszelkie dane osobowe, dane karty i logowania powinny być podawane jedynie na zweryfikowanych stronach.
Oszuści potrafią tworzyć witryny wizualnie podobne do autoryzowanych serwisów, a różnice mogą być jedynie w adresie, co może obejmować jedną zmienioną literę, cyfrę lub dodatkowy znak. Szczególną uwagę należy zwrócić, gdy strona wymaga danych finansowych. Zawsze warto samodzielnie wyszukiwać oficjalne adresy instytucji.
Pamiętajmy, że pośpiech i nieuwaga mogą prowadzić do poważnych strat finansowych. Przed kliknięciem w link lub podaniem danych zaleca się upewnić, że strona jest rzeczywiście oficjalna.

